UGC to treści tworzone przez ludzi, a nie przez markę: krótkie filmy, zdjęcia i opinie, które wyglądają tak, jakby nagrał je zwykły użytkownik produktu. Skrót pochodzi od angielskiego user generated content, czyli treści tworzone przez użytkowników. Firmy zamawiają dziś takie filmy u twórców UGC, publikują je na swoich kontach na Instagramie i TikToku albo podpinają pod reklamy w Meta Ads i TikTok Ads.
Piszemy to z drugiej strony kamery: Content Sparks to Michał, Ilona i nasz pies Rocky, a filmów UGC dla firm nagraliśmy już ponad 500.
Czym UGC różni się od treści influencerskich?
Różnica jest jedna i prosta: influencer sprzedaje zasięg swojego konta, a twórca UGC sprzedaje film. U influencera płacisz za to, że materiał pojawi się u niego i zobaczą go jego obserwujący, a film zostaje na jego profilu i żyje razem z tym profilem. U twórcy UGC dostajesz plik i prawo do jego użycia, więc sam decydujesz, czy pójdzie na konto Twojej marki, czy od razu do kampanii reklamowej.
Stąd druga różnica. U influencera kupujesz jedną publikację, a w UGC marketingu kupujesz materiał, który pracuje tyle razy, ile razy go użyjesz: stoi na Twoim profilu, równolegle jest reklamą w Meta Ads i wraca w nowej kampanii, dopóki pozwala na to licencja. Dlatego twórcy UGC nie potrzebują dużych kont. Nikt nie kupuje od nich odbiorców, tylko umiejętność nagrania czegoś, co nie wygląda jak reklama.
Jak wygląda UGC w praktyce? Trzy przykłady z naszego portfolio
W praktyce treści UGC to najczęściej krótki film pionowy, nagrany telefonem, w którym ktoś pokazuje produkt i mówi o nim własnymi słowami. Takie filmy bywają rozpakowaniem przesyłki, recenzją, testem produktu albo dniem z życia, ale gatunek jest tu najmniej ważny. O tym, czy film zadziała, decyduje cel, pod jaki powstał.
Dlatego swoje realizacje podpisujemy tak samo jak w portfolio: marka, branża, cel. Niżej trzy przykłady z trzech różnych półek. W pierwszym Ilona nagrywa dla marki z e-commerce i ma doprowadzić widza do zakupu. W drugim Michał bierze markę z branży finansowej, gdzie najpierw trzeba wytłumaczyć, a dopiero potem sprzedać. W trzecim przed kamerą stoi Rocky, bo produkt jest dla psa, a jeden film ma naraz uczyć i sprzedawać.
Więcej przykładów leży w pełnych portfolio: Ilona, Michał i Rocky.
Co UGC daje firmie
Trzy rzeczy: materiał do reklam, treści na własne konta marki i wiarygodność innego rodzaju niż spot reklamowy.
Materiał do reklam jest z tego najważniejszy. Kampanie w Meta Ads i TikTok Ads zużywają kreacje: po kilku tygodniach ten sam film ma słabsze wyniki, bo odbiorcy już go widzieli. UGC da się produkować seriami, więc masz czym podmieniać, zanim wynik spadnie.
Treści na własne konta to drugi powód. Profil firmy na Instagramie i TikToku potrzebuje nowych filmów co tydzień, nie co kwartał, i to zwykle pierwsze miejsce, w którym firmie kończą się ręce.
Trzeci powód jest najtrudniejszy do policzenia. Film nagrany jak od zwykłego użytkownika brzmi inaczej niż spot, bo widz nie dostaje komunikatu marki, dostaje czyjeś zdanie. Nie podamy Ci tutaj gotowego ROAS ani procentu wzrostu sprzedaży, bo takie liczby zależą od produktu, ceny i ustawienia kampanii, a nie od samego filmu. Pokażemy za to dwie swoje: ponad 500 nagranych filmów dla około 70 marek i 46% klientów, którzy wracają po następne.
Jak wygląda zamówienie u nas
Cztery kroki i jedna wycena.
- Brief od Ciebie. Piszesz, co nagrać, ile filmów i gdzie je pokażesz.
- Scenariusz. Piszą go Ilona i Michał albo nagrywamy według Twojego, jeśli masz własny.
- Realizacja. Ilona i Michał występują, nagrywają i montują, a Rocky dołącza, gdy w kadrze ma być pies.
- Dostawa. Gotowe pliki pionowe z napisami, na życzenie także wersja bez napisów.
Warunki, które warto znać od razu: gotowy materiał w 7 do 14 dni, a na życzenie ekspres nawet w 24 h. Trzy rundy poprawek w cenie. Licencja reklamowa też w cenie, na 1, 3 albo 6 miesięcy, długość ustalamy przy wycenie. Minimum zlecenia nie ma, zamawiasz od jednego filmu. Wycena zawsze indywidualna, odpowiedź w ciągu 24h, także w weekendy. Cały opis usługi: treści na zlecenie.
Czy UGC działa w każdej branży?
Działa wszędzie tam, gdzie produkt da się pokazać, a usługę opowiedzieć. W naszym portfolio są marki z chemii gospodarczej, finansów, kosmetyków, odzieży, elektroniki, cateringu, suplementów, branży zoologicznej, automotive i e-commerce. Różnią się nie sposobem nagrywania, tylko tym, ile widzowi trzeba wytłumaczyć, zanim cokolwiek kupi.
Najlepszym dowodem, że branża nie jest granicą, jest u nas pies. Rocky ma własne portfolio, bo produkt dla psa najlepiej pokaże pies, nie zdjęcie opakowania. Zjada, skacze, kopie, a potem śpi i o gażę nie pyta.
Pytania i odpowiedzi o UGC
Czy trzeba mieć obserwujących, żeby robić UGC?
Nie. Twórca UGC sprzedaje firmie gotowy film, a nie dostęp do swoich odbiorców, więc liczba obserwujących nie decyduje o tym, czy materiał zadziała. Liczy się to, czy film wygląda naturalnie i czy prowadzi widza tam, gdzie firma chce go doprowadzić.
Czym twórca UGC różni się od influencera?
Miejscem publikacji i tym, za co płacisz. U influencera kupujesz zasięg jego konta, u twórcy UGC kupujesz film i prawo do jego użycia. Jedno z drugim da się łączyć, ale w budżecie to dwa osobne wydatki.
Ile kosztuje film UGC w Polsce?
U nas każde zlecenie wyceniamy indywidualnie, bo cena zależy od liczby filmów, od tego, co ma być w kadrze, i od tego, gdzie film pojedzie. Widełek rynkowych tutaj nie podajemy, bo nie sprawdziliśmy ich u źródła, a nie chcemy podpierać się liczbą, za którą nie odpowiadamy. Napisz, co chcesz nagrać, i wycenę dostaniesz w ciągu 24h.
Czy UGC to to samo co reels albo tiktok?
Nie. Reels i tiktok to formaty platform, czyli miejsce i długość, a UGC mówi o tym, jak film jest zrobiony i kto w nim mówi. Film UGC najczęściej publikuje się właśnie jako reels albo tiktok, ale ten sam materiał trafia też do reklamy w Meta Ads i TikTok Ads, gdzie formatu nikt już tak nie nazywa.
Jak firma wykorzystuje UGC w reklamach i co z prawami?
Film podpinasz pod kampanię w Meta Ads, TikTok Ads albo innym narzędziu reklamowym, a wcześniej musisz mieć do tego prawo. U nas licencja reklamowa jest w cenie i obejmuje 1, 3 albo 6 miesięcy, zależnie od tego, co ustalimy przy wycenie. Po jej wygaśnięciu film zostaje w Twoich social mediach, a do płatnej reklamy dokupujesz przedłużenie.
Jak przygotować brief dla twórcy treści?
Wystarczą cztery rzeczy: jaki produkt, co widz ma zrobić po filmie, ile filmów potrzebujesz i gdzie je pokażesz. Dopisz, czego o produkcie mówić nie wolno, bo to jedyny punkt, którego nie zgadniemy. Scenariusz możesz zostawić nam albo przysłać swój.
Czy UGC nadaje się dla usług, nie tylko produktów?
Tak. Produkt pokazujemy w kadrze, usługę trzeba opowiedzieć: pokazać efekt, drogę do niego albo człowieka, który z niej korzysta. Nagrywaliśmy tak dla marek z branży finansowej i cateringowej, gdzie widz najpierw musi zrozumieć, co dostanie, a dopiero potem decyduje.
UGC to po prostu film, w którym ktoś mówi o produkcie jak do znajomego, a Ty decydujesz, gdzie go pokażesz. Nagraliśmy takich filmów ponad 500 i ustawiamy je pod cel, nie pod gatunek.